DNI
GODZ
MIN
SEK

Artykuły

Monety z oblężenia Zamościa



Pamiętam, że napisałem kiedyś artykuł poświęcony monetom wybitym podczas rosyjskiego oblężenia Zamościa w roku 1813. Pamiętam, a nie potrafię go odnaleźć. Przepadł, jak kamień w wodę. Nie wiem gdzie go opublikowałem, nie ma po nim śladu na dysku mojego komputera ani na płytkach z archiwum. Zacząłem się nawet zastanawiać, czy jest możliwe, abym sobie ten artykuł dokładnie zaplanował, przemyślał i... nie napisał?
Wyjście jest jedno - trzeba ten tekst napisać, co niniejszym czynię.

Rosjanie otoczyli twierdzę w Zamościu w styczniu roku 1813. Właściwie powinienem napisać, że oblegana była nie twierdza, a miasto. Miasto, które rozplanowano tak, aby tworzyło twierdze nie do zdobycia. Mury na obrysie nieregularnego pięciokata idealnie wkomponowano w otoczenie uwzględniając wszelkie korzystne uwarunkowania terenowe. Miasto wybudowano na obszarze o długości 600 m i szerokości 400 m i otoczono nowoczesnymi fortyfikacjami bastionowymi. Mogło pomieścić 3000 mieszkańców. Włoski architekt Morando znakomicie wywiązał się ze zlecenia Jana Zamojskiego. Tylko trzy miasta oparły się Szwedom w czasie potopu: Gdańsk, Częstochowa i Zamość.

W oblężonym mieście znalazła się czterotysięczna załoga dowodzona przez generała dywizji Maurycego Hauke. Nawet w oblężonym mieście potrzebne są pieniądze. Trzeba płacić żołd, opłacać administrację, kupować żywność i usługi. Trudności narastały przez całą wiosnę i lato, aż do 3 września, kiedy to dowództwo postanowiło wybić pieniądz oblężniczy aby spłacić zaległe zobowiązania. Podjęto decyzję o wybiciu miedzianych sześciogroszówek i srebrnych dwuzłotówek. Polecenie utworzenia mennicy do bicia monet miedzianych otrzymał major Machnicki. Podobnym przedsięwzięciem dla srebra miał się zająć podinspektor Kontecki. Wykonawstwo stempli powierzono porucznikowi inżynierii Hińczowi. W notatkach pozostawionych przez gen. Haukego jest opis monet. Na dwuzłotówkach po jednej stronie miał się znaleźć napis "MONETA W OBLĘŻENIU ZAMOŚCIA" a po drugiej "2 ZŁOTE 1813" otoczone wezwaniem "BOŻE DOPOMÓŻ WIERNYM OJCZYZNIE". Podobnie miały wyglądać sześciogroszówki. Na potrzeby mennic zarekwirowano w magistracie 1330 austriackich sześciokrajcarówek i pobrano z kolegiaty srebra zgromadzone przez Franciszkanów.
Okazało się, że porucznik Hińcz nie potrafił wykonać dobrych stempli. Zastąpił go w tej pracy puszkarz Karkowski, który z racji swego fachu znał się dobrze na technologii przetapiania i hartowania metali. Hińcz natomiast zajął się skonstruowaniem kafara, którym miano wybijac monety.

Ponieważ sześciogroszówki miano bić wykorzystując monety austriackie, można było zrezygnować z ich przetapiania i produkcji nowych krążków menniczych. Zaklepano rysunki widniejące na sześciokrajcarówkach i spiłowano pilnikem ich ozdobny rant (czasem z mizernym skutkiem). Karkowski wykonał dwa stemple do szóstaków. Bicie tego nominału zakończono 15 listopada.
Trudniejsze zadanie czekało Konteckiego. Należało najpierw przetopić zgromadzone srebra, a nie było w mieście pieca umożliwiającego przeprowadzenie tej operacji jednorazowo. Surowiec podzielono na kilka partii. Jak się później okazało, niejednolitość składu surowca spowodowała, że istnieją conajmniej cztery rodzaje dwuzłotówek różniące sie składem stopu. Liczba cztery pojawia się w tej historii raz jeszcze - tyle właśnie stempli dwuzłotówek wykonał Karkowski. Produkcja monet srebrnych trwała do 22 listopada. Siłę napędową kafara stanowili wzięci do niewoli Rosjanie. Kafar był niedoskonały, opadał niejednakowo, stemple pękały - nie ma chyba dwóch identycznych monet zamojskich. Każda ma swoje charakterystyczne cechy - niedoskonałości krążka, nierównomierności bicia, ślady rozrastających się pęknięć i wykruszeń stempli. W takich warunkach wybito 7830 dwuzłotówek.
Części srebra wagi około ośmiu funtów nie udało sie w tak prymitywnych warunkach przetopić i postanowiono je zwrócić Franciszkanom. Zniszczeniu uległy między innymi wielki, ośmioramienny żyrandol i sześć lichtarzy.

Po zakończeniu bicia monet zniszczono całe wyposażenie oblężniczej mennicy i wypłacono załodze żołd za 5 dni. Po trzech dniach, 25 listopada twierdza poddała się ze względu na brak żywności i wyczerpanie załogi. Wysiłek mennicy poszedł na marne. Wybite monety, które miały być pieniądzem obiegowym stały się cenną pamiątką historyczną, z czego ich właściciele zdawali sobie sprawę niemal od samego początku. Mimo to rządowi rosyjskiemu, który starał się wykupić jak najwięcej monet zamojskich, powiodło się to w znacznym stopniu. Monety z napisem "PIENIĄDZ W OBLEZENIU ZAMOSCIA 1813" są dziś bardzo rzadkie i cenne, zwłaszcza miedziane szóstaki - ostatnie polskie monety o tym nominale.

Oto notowania tych monet z ostatnich kilku lat:

  • sześciogroszówki
    • Aukcja zbioru Karolkiewicza 6-12-2000
      • moneta bez napisu otokowego 1100,- $
      • moneta z napisem otokowym 675,- $
      • moneta wybita na gładkim krążku o średnicy 37 mm (próba?) 1800,- $
    • PDA-7 20-03-2004 8800,- zł
  • dwuzłotówki
    • Aukcja zbioru Karolkiewicza 6-12-2000
      • moneta z trzywierszowym napisem nad bombą wybita na uszkodzonym krążku wym 380,- $
      • idealnie zachowana moneta wybita na gładkim krążku (próba?) 2000,- $
    • WCN-29 6-12-2003 1750,- zł
    • WCN-30 29-5-2004 dwa egzemplarze: 2400,- i 1000,- zł
    • PDA-7 20-03-2004 - odmiana z dużymi napisami 1200,- zł
    • PDA-7 20-03-2004 - odmiana z małymi literami 1600,- zł
    • GCN-1 3-10-2004 - moneta na pękniętym krążku 1200,- zł
Nie mam w kolekcji monet z Zamościa, nie moge pokazać więc żadnego ich zdjęcia. Tak monety te przedstawił Marian Gumowski w "Podręczniku numizmatyki polskiej":


Osobom zawiedzionym, że nie odniosłem się w żaden sposób do dyskusji, która zbulwersowała w tym tygodniu bywalców internetowych numizmatycznych list dyskusyjnych proponuje powrót do jednego ze starszych artykułów: KUPIECKA UCZCIWOŚĆ

Przypominam o konkursie: Oceń stan zachowania tej monety.

Skończyłem. Teraz juz mam artykuł o monetach w oblężeniu Zamościa, nadal jednak dręczy mnie pytanie: co się stało z jego pierwszą wersją. Czy ktoś z szanownych Czytelników nie natknął się na moją zgubę?

Jerzy Chałupski



Napisz komentarz

  • Wymagane pola są oznaczane *.

Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, kliknij obrazek z kodem, aby wygenerować nowy kod.
Kod bezbieczeństwa:
 
Nie_wiem
Postów: 1
Komentarz
Re: Monety z oblężenia Zamościa
Komentarz #1 : pon luty 27, 2017, 21:48:20
Jaka to jest 1wersja